Ciekawostki o regionie

Trójstyk granic
W gminie Dubeninki w pobliżu miejscowości Bolcie znajduje się punkt, w którym spotykają się granice trzech państw – Polski, Rosji i Litwy. Miejsce to historycznie stanowi symbol zetknięcia się różnych narodowości, kultur i religii, ponieważ już na mocy traktatu melneńskiego na wschód od Gołdapi zbiegały się granice państwa krzyżackiego, litewskiego i Korony.

Romincki jeleń
Niepisanym symbolem Gołdapi jest jeleń. Jego rogi znajdują się na fladze powiatu Gołdapskiego, doczekał się nawet swojej podobizny w formie maskotki promującej miasto. Na ulicy Lipowej w Gołdapi stoi jego pomnik, w Puszczy Rominckiej można spotkać obeliski upamiętniające jelenie upolowane przez cesarza Wilhelma II. Co ciekawe populacja rominckiego jelenia , która w okresie międzywojennym liczyła ok. 1500 sztuk wyginęła, ale jeleń ciągle pozostaje w świadomości ludzi ikoną jednoznacznie powiązaną z okolicami Gołdapi.Replika Jelenia z Romint stoi na ulicy Lipowej w Gołdapi.

 

Mocna ręka Wilhelma II
Nie wszyscy wiedzą, że twardy, dumny ze swojej monarchii Cesarz Wilhelm II, zapalony myśliwy z Puszczy Rominciej był osobą niepełnosprawną. Urodził się z upośledzoną ruchowo i mniejszą lewą ręką (w wieku dorosłym była ponoć wielkości rączki dziecka). Jego rodzice nie otoczyli syna szczególną opieką i nie ułatwiali mu życia – przeciwnie, był on poddawany rygorystycznym ćwiczeniom, wymagano od niego więcej niż mógł osiągnąć, nie okazywano mu współczucia ani ciepła. Być może to podejście rodziców ukształtowało twardy charakter cesarza. Na większości fotografii chora ręka Wilhelma II spoczywa w kieszeni, lub za pasem – nawet na zdjęciach przedstawiających strzały z broni palnej podczas polowań.

Wędrujące puzzle, czyli pałac w Romintach
Puszcza Romnincka była słynnym rewirem łowieckim Cesarza Prus Wilhelma II. Na jego zamówienie w Norwegii w 1893 roku powstał drewniany pałac i kaplica św. Huberta – budynki ze spadzistymi dachami i wykończeniami przypominającymi te na łodziach Wikingów. W Norwegii rozebrano je na drobne części i przywieziono do Puszczy Rominckiej (17 km od Gołdapi, obecnie po stronie rosyjskiej). Złożone budynki przetrwały w Romintach Cesarskich nienaruszone II wojnę światową. Niestety po przejęciu tego terenu przez Związek Radziecki pałac ponownie rozebrano i przewieziono do parku w dawnym Królewcu, a dzisiejszym Kaliningradzie.

Losy Polaków ważyły się w Romintach
W lutym 1940 roku w dworze Jagerhoff w Romintach spotkał się Reichsführer SS Heinrich Himmler oraz szef NKWD Ławrentij Beria – przedstawiciel Stalina. Wynikiem tajnych rozmów był układ, który doprowadził do wymordowania 5 marca 1940 r. polskich oficerów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie.

Król Olch z Rominckiej Puszczy
W dworze Jägerhoff często przebywał, uczestnicząc w polowaniach marszałek Herman Göring, dowódca Luftwaffe, łowczy III Rzeszy. Pobyt Göringa w Romintach stał się jednym z wątków powieści Michael Tourniera pt. Król olch, nawiązującej do ballady Goethego. W filmie na podstawie powieści Tourniera główną rolę zagrał John Malkovich.

Agenci z Żytkiejm
Przed wybuchem drugiej wojny światowej w Żytkiejmach działał ośrodek szkolenia dywersantów i agentów hitlerowskich. W latach 1935 – 1939 w Hotelu Św. Huberta mieściła się niemiecka placówka SD prowadząca działalność szpiegowską i dywersyjną. Przerzucano z niej przez granicę broń, radiostacje, materiały propagandowe.

Gołdap – dostawca cegieł i Granitu
Działania militarne podczas II wojny światowej spowodowały, że 90% zabudowy Gołdapi uległo zniszczeniu. Podobny, tragiczny los spotkał wiele gospodarstw wiejskich. Niektóre można było odbudować, ale polityka władzy ludowej spowodowała, że po wojnie traktowano Gołdap i okolice jako dawcę cegieł i kostki granitowej. Kostką wyłożono min. cała główną arterię Białegostoku – ul. Lipową. Cegieł używano min. do odbudowy Warszawy.

Początek Europy 
Niektórzy goście odwiedzający Gołdap mówią, że to koniec świata. Zdanie mieszkańców jest jednak inne. Gołdap, to początek Europy. Tutaj zaczyna się strefa Shengen. Stąd można bez paszportu dojechać do samej Brukseli.

VIP-y na scenie
Gołdap jest najprawdopodobniej jedynym miejscem w Polsce, gdzie dla celów Charytatywnych rokrocznie odbywa się niezwykły Koncert Świąteczno – Noworoczny. Ważne osoby, min. członkowie władz lokalnych, samorządowcy, księża, nauczyciele, przedstawiciele służb mundurowych porzucają swoje codzienne role i wcielają się w aktorów zasilając Gołdapski Fundusz Stypendialny.

Głośno i smacznie w Gołdapi
Gołdap ma dwie kultowe i niepowtarzalne imprezy. Rok rocznie odbywa się konkurs krzyku (drugi po Japonii na swiecie) oraz święto lokalnego przysmaku – kartacza (Festiwal Pogranicza Kartaczewo).

Proklamowano Republikę Ściborską
W gminie Banie Mazurskie, niedaleko Rapy ma swoje gospodarstwo Biegnący wilk – pasjonat, który przybliża turystom uroki indiańskiego życia i powozi psimi zaprzęgami. Swoje królestwo nazwał Republiką Ściborską, czym wprowadza w konsternację niezorientowanych w temacie.

Zagłębie saneczkowe

 Pomimo, że Gołdap ma tylko jedną górę zjazdową (Piękną Górę) jest zagłębiem saneczkarstwa. Młodzi zawodnicy z Gołdapi i okolic zajmują doskonałe pozycje w zawodach rangi krajowej, ale również międzynarodowej. Tutaj również często organizowane są zawody. Okazuje się, że wcale nie trzeba mieszkać w Tatrach, czy Karkonoszach, aby uzyskiwać dobre wyniki w sportach zimowych.

Totemy i wiersze w Zatykach
W pobliżu Tatarskiej Góry w Zatykach, w sąsiedztwie hodowli dzikich zwierząt znajduje się magiczne miejsce. Na ruinach pruskiego gospodarstwa pan Józef Mucharski zbudował magiczny świat. Są tam kamienne kręgi, rzeźby wykonane zębami bobrów, ale najciekawsze są instalacje z desek i obumarłych drzew. Zostały na nich pozawieszane skarby wykopane z ziemi na terenie gospodarstwa – pamiątki po jego pruskich mieszkańcach. Wiszą tam naczynia, lampy naftowe, buty, narzędzia gospodarskie. A między nimi znalazły miejsce wypalone na deskach wiersze pana Mucharskiego. Wszystko robi niesamowite wrażenie, szczególnie, kiedy przyroda jest uśpiona i w koło brak bujnej zieleni. Jest to niewątpliwa gratka dla miłośników poezji i historii. Pan Józef Traktuje swoją zagrodę, jako hobby, ale nie wzbrania się przed wizytami wrażliwych turystów.

Najwyżej położone jeziorko na Mazurach
Niedaleko Gołdapi, na Tatarskiej Górze (308 m. n.p.m.) kryje się fascynujący relikt – jeziorko wytopiskowe. Otoczony torfowiskiem akwen leży w niecce, przypominającej krater wulkanu. Te nietypowe położone sprawia, iż jest najwyżej położonym jeziorem na Mazurach (293 m n.p.m.).

Jaćwieski gród w Rożyńsku
Do niedawna niewiele osób wiedziało, że w Rożyńsku Małym wyrosło jaćwieskie grodzisko. Pan Zbigniew Ostrowski umilając sobie czas na emeryturze własnymi siłami zbudował gród wzorowany na historycznych przekazach. Po pobliskim stawie pływa łódź Wikingów, w cieniu grodu jest miejsce na odpoczynek i zabawę. Kto wie, czy gospodarz nie zechce podzielić się swoją enklawą z turystami.

Najbardziej wysunięta na północnym wschodzie

Gołdap jest najbardziej wysuniętym miastem w północno-wschodniej Polsce. W związku z tym w Wigilię Bożego Narodzenia, która przypadała w 2011 roku, mieszkańcy Gołdapi jako pierwsi ujrzeli pierwszą gwiazdkę.

Do góry
});